|
|
||||
|
|
||||
|
|
Nikt nie obiecywał, że będzie lekko. Heroina kocha pewnego Jegomościa i wie, że On kocha ją nad życie. Lecz pewne rzeczy zawsze chyba będą stawały między nimi. Inni pewnie twierdzą, (choć głośno nikt tego nie powie), że powinna go zostawić, ale jak tu odejść i zostawić miłość? Czasami Heroina czuję się jak by miała przywiązaną bardzo krótką smycz do swej szyi, która nie pozwala jej za daleko się ruszyć samej. Ale jej potrzeba trochę oddechu. Może jak zamieszkają razem wszystko się zmieni, może wtedy będą się tak często widzieć, że będzie inaczej, albo wszystko się rozleci i chyba tego najbardziej się boi Heroina, to ja powstrzymuje przed przewiezieniem jego sterty niepotrzebnych rzeczy do jej studenckiego mieszkanka. Ponoć życie samo pisze scenariusz i przyniesie to co ma być, ale czy warto na to czekać?? Życie daj jakiś znak. heroina 2009-07-21 23:42:10 skomentuj (0) Heroina w wielkim mieście Życie nauczyło Heroinę co to prawdziwa przyjaźń, jeszcze nigdy nie wypłakała tylu łez przez kobietę. Nie wiedziała, że może tak drżeć o kogoś, że wszystkie staną się sobie jeszcze bliższe mimo kilometrów, które je dzielą. Koszmar z przed roku wraca z każdą złą wiadomością, każdy telefon to drżenie, że coś mogło złego sie przydażyć, a przecież tak bardzo tego nie chce. Teraz Heroina na świat patrzy zupełnie inaczej, zaczęła docenia życie i to co ma jej do zaoferowania. Wie, że to co jej oferuje trzeba brać garściami, lecz przyjdzie taki dzień, że to życie bedzie chciało coś od niej i nie bedzie mogła do niego sie odwrócić plecami. Często słyszy, że uczyć się musi na własnej skórze, ale to właśnie cudze doświadczenia mogą najwiecej nas nauczyć, przynajmniej tak nam się prze chwilę wydaję, aż do chwili gdy życie znów nam otwiera oczy. Oby już nigdy nie słyszała złych wiadomości..... heroina 2009-04-26 21:11:53 skomentuj (0) Heroina w wielkim mieście Heroina pogubiła się w tym wszystkim. Tak wrócili do siebie, już jakiś czas temu. Powinna się cieszyć, skakać z radości i takie tam rzeczy które czynią ludzie zakochani. No tak wydawało jej się, że się zakochała. Sama teraz nie wie jak jest naprawdę. Przecież ma to czego chciała. Co chce teraz?? Sama już nie wie, ale cierpliwie czeka na odpowiedź. heroina 2007-12-02 01:20:15 skomentuj (2) heroina w wielkim mieście "a pościel jeszcze pachnie oddechem naszych ciał" Heroina ma już zbyt dumne kanaliki łzowe i postanowiła się roztyć. Płakać nie może to chociaż wyleczy smutki ogromną ilością czekolady i "zdrowego" jedzenia, czyli pizzy i zupek w proszku. Alkohol w normie, czyli też dużo. Musi sobie jakieś zajęcie znaleźć co by nie myśleć. Musi koniecznie przestać myśleć dlaczego, cóż takiego zrobiła, że jej szczęście po prostu ją zostawiło. Znów jest sama. Tęskni i czeka na zmianę decyzji, bo to jeszcze ten etap, że zmiana zdania wchodzi w grę. Co gorsza ona wierzy w to i chyba za bardzo ;( heroina 2007-10-05 13:37:59 skomentuj (1) Heroina w wielkim mieście Jest stop żyje stop jest szczęśliwa stop pracuje stop studiuje stop po prostu żyje stop heroina 2007-08-27 13:30:21 skomentuj (2) Heroina w wielkim mieście „list do św. Mikołaja” Drogi Mikołaju czy jak to wielkopolska zwykła Cię zwać Gwiazdorze, w tym roku mam niewiele próśb: - po pierwsze chce znaleźć pod choinka (wiesz to takie pstrokate, iglaste drzewko w dużym pokoju, gdzie ostatnimi czasy Ci ciężko jest trafić) przystojnego mężczyznę, najlepiej bruneta, ale takiego, aby wszystkim w szczęka przywarła do podłoża - po drugie nie zaklinuj się w kominie, bo inaczej pod choinkę z prezentem nie trafisz nie trafisz - po trzecie pan może być ubrany tylko w kokardkę, ale jeśli miałby w saniach zamarznąć to możesz go ubrać normalnie - po czwarte to nie wiem, ale 4 życzenia zawsze wyglądają lepiej, niż 3 co nie?? Ostatni mężczyzna to był delikatnie mówiąc no, nie chce Cię urazić, ale prezenty w sierpniu Ci nie wychodzą. No, ale mógłbyś się tym razem postarać. heroina 2006-12-18 19:42:04 skomentuj (3) Heroina w wielkim mieście "bo ja jestem tuż obok za ścianą" „Czasami mi się wydaje, że opowieści o miłości to takie bajki dla dorosłych. Jak te o Św. Mikołaju dla dzieci. A mój Św. Mikołaj zaklinował się w kominie” Niestety Św. Mikołaj Heroiny tez utknął w kominie i jakoś nie może się z niego wydostać. Chociaż czasami wydawało by się, że Mikołaj się wydostaje, że jakoś już mu nogi w tych jego czarnuch butach widać, ale jak się bliżej przyjrzeć to widać tylko czarna ścianę komina i nic więcej. Może z czasem, się okaże, że miał tak ogromny wór niespodzianek, iż najnormalniej w świecie nie mógł się przedostać choć bardzo się starał, ale jednak z czasem mu się udało. Poczekamy, zobaczymy. heroina 2006-11-15 20:34:27 skomentuj (1)
|
|
2009
|
|
|
|
||||